Wycieczka zaczęła się w Zieleniewie, gdzie na chwilę przenieśliśmy się w czasy Dzikiego Zachodu. Spotkaliśmy kowbojów, którzy zaskakująco dobrze znali się na żartach i rewolwerach. Atmosfera była jak z westernu – szczególnie pokaz napadu na bank. Były przejażdżki, indiańskie wioski i saloon z brawurowymi bójkami. Dzień minął szybko, bo zabawa w westernowym stylu wciąga bardziej, niż się spodziewaliśmy. Potem ruszyliśmy do Kołobrzegu, gdzie czekało na nas morze, które wygląda jeszcze lepiej na żywo niż na pocztówkach. Byliśmy nawet gośćmi koncertu skrzypcowego. Wróciliśmy zmęczeni, ale zadowoleni – bo to był dzień pełen prostych przyjemności, dobrej energii i wspólnie spędzonego, jakże cennego czasu! A ile w nim samodzielności… Z wielką przyjemnością można zabierać uczniów klasy 1b na takie wyprawy. A rodzicom dziękujemy za wspaniałe przygotowanie swoich pociech. I wiecie co… nie wszyscy chcieli wracać.

Katarzyna Pękalska, Anna Wawrzyńczak